Jazda konna dla dorosłych

Jazda konna dla dorosłych to zbiór informacji o tym, jak jeździć konno w harmonii z koniem, bez wiszenia na wodzach, bez stania w strzemionach, z podparciem na krętarzach mniejszych, bez robienia przysiadów nazywanych u nas anglezowaniem czyli jak to robić  zgodnie z zasadami fizyki, i co to jest oraz jaki wpływ na jeźdźca ma jego pamięć motoryczna.

Ucząc się jazdy konnej musimy pamiętać, że :

1 -uczymy się jeździć na koniu cały czas, żaden jeździec nie może o sobie powiedzieć, że już wszystko umie, bo zawsze!, koń może go nauczyć czegoś nowego!

2- Jeśli coś nie wychodzi w czasie jazdy to wina za niepowodzenie jest tylko po stronie człowieka. Zawsze, gdy koń porusza się inaczej niż jeździec sądzi że powinien, to znaczy, że jeździec nie zdając sobie z tego sprawy wydaje niewłaściwe komendy, które koń wykonuje najlepiej jak tylko może i nie może być za to karany.

3- nigdy nie bijemy konia batem! gdyż bat jest pomocą używana w bardzo szczególnych sytuacjach, używany do bicia nigdy nią nie będzie.

4- zanim uderzysz konia batem, uderz najpierw siebie, i to mocno, może zrozumiesz co źle zrobiłeś. (3-11-2016)

5-dopasuj siodło do grzbietu konia i do siebie, ale nie kładź go koniowi na łopatkach!!! jeśli popręg jest za blisko łokci to zmień siodło!!!

6- nie podrywaj się przy anglezowaniu, czyli nie rób przysiadów w czasie jazdy i nie wyrzucaj bioder do przodu.

7- Chroń grzbiet konia, używaj potnika który ławo wyprać i czapraka czyli koca złożonego na 9 warstw. To cienkie, pikowane, wielokolorowe (na zdjęciu akurat czarny) to tylko potnik!

My beautiful picture

My beautiful picture

My beautiful picture

My beautiful picture
Tak siodło odciska się w czapraku zrobionym z koca złożonego na 9 warstw.

8-nachrapnik albo skośnik ma być zapięty tak, żeby na kości jarzmowej wszedł pod niego 1!, a lepiej 2 palce!. Nie wolno zapinać pasków tak ja na zdjęciu poniżej!.

na-1

9-nie używamy wodzy do utrzymania równowagi w pionie mówiąc bez owijania w bawełnę nie wisimy na wodzach!.

10- siedzimy lub stoimy twardo na kościach siedzeniowych, okrywa kości kulszowej czyli krocza może co najwyżej przylegać do powierzchni siodła . Jak twardo siedzieć w siodle mówi nam Portugalski król  Don Duarte (1438) podaje 6 elementów, które pomogą nam to zrobić jak najlepiej.

a.Zawsze siedzieć w siodle prosto bez względu na to co się robi

b.Mocno przykładać uda do konia

c.Oprzeć pewnie stopy w strzemionach

d. Należy wiedzieć jak i kiedy używać rąk.

e. By dosiad był pewny należy dostosować sposób jazdy, w zależności od siodła tj. w zależności od jego typu i proporcji-rozmiarów.

f.Należy wiedzieć jak panować nad sobą należy siodło i strzemiona dobrać do akcji jaką podejmujemy w oparciu o zachowanie dosiadanego konia.

dosiad-wg-j-filisa

Sylwetka jeźdźca klasycznego jak u Don Duarte, rycina z książki „Zasady ujeżdżenia i jazdy konnej” James Fillis wydanie polskie Warszawa 1930

11- Jak prawidłowo anglezować pisze J. Fillis  : … jeździec nie powinien starać się unosić – tylko pozwolić się unosić. Kostki i kolana jeźdźca powinny brać udział ,podtrzymując jego ruch i ułatwiać opuszczenie się jego w siodło, miękko i w takt, wskazany przez chód konia. Kłus ten powinien być zawsze „z pod siebie” , prosto- z dołu do góry, tzn. że trzeba się dać się unosić przez konia przy udziale kolan i kostek , a bez udziału górnej części ciała. W przeciwnym razie lędźwie i ramiona jeźdźca będą naprężone, przez co stanie się sztywny i nie tak bardzo związany z koniem. Tułów więc powinien unosić się i opadać zgodnie z ruchem konia. Nic nie ma brzydszego nad widok, gdy jeździec zamiast pomagać sobie wyłącznie nogami, napina lędźwie, bo wówczas brzuch jego to wysuwa się ku przodowi przy unoszeniu, to cofa – przy opuszczaniu w siodło.

Opis jak wygląda prawidłowy półsiad podał por. Konstanty Barański w artykule „Półsiad” w Przeglądzie Kawaleryjskim nr 6 z 1939 r … nie należy wspominać podczas nauki półsiadu o wznoszeniu siedzenia nad siodłem, gdyż z reguły wywołuje to stawanie w strzemionach, co jest z gruntu fałszywe. W półsiadzie kości siedzeniowe są rzeczywiście oderwane od sidła, lecz ma to być wynikiem przesunięcia krocza po siodle (bez odrywanie go od powierzchni siodła) ku przedniemu łękowi z jednoczesnym pochyleniem prostego, lecz miękkiego i giętkiego krzyża – tułowia do przodu. Patrząc z tyłu na galopującego półsiadem jeźdźca nie powinno się widzieć światła między kroczem a siodłem. Wprawdzie na konkursach hippicznych można zaobserwować galopujących jeźdźców z potężną luką światła między kroczem a siodłem, lecz świadczy to tylko o bardzo płytkim i słabym siadzie, choćby nawet dany jeździec zbierał laury na konkursach. O ile w pełnym siadzie ciężar tułowia spoczywa na kościach siedzeniowych, to w półsiadzie jest on w lwiej części rozłożony na silnie opartych kolanach i częściowo na stopach w strzemionach (pod warunkiem, że pięta jest obciągnięta w dół).

12 – Jeździec galopując półsiadem, resoruje ciężar tułowia przy pomocy uda, które, jak resor jednoramienny posiada jeden stały punkt oparcia , w tym wypadku kolano, a jego drugi koniec jest ruchomy (staw biodrowy). Pięta opuszczona w dół i stopa nie usztywniona w stawie skokowym, spełniają rolę amortyzatora, zapewniającego elastyczność całego zespołu ukątowanych w stosunku do siebie części z jakich składa się ciało jeźdźca.

Parząc z boku na galopującego półsiadem jeźdźca powinno się odnosić wrażenie ( również i jeździec powinien to odczuwać) że jego tułów jest jak gdyby zawieszony w pewnym stałym, niezależnym od ruchów konia położeniu. Wprawdzie kości siedzeniowe będą się miarowo, zgodnie z ruchem konia zbliżały i oddalały od siodła, kąt nachylenia tułowia jeźdźca w stosunku do kłody konia będzie się również zmieniał, lecz to nie jeździec powinien go zmieniać , lecz odwrotnie, to koń, wykonując skoki galopu lub pokonując przeszkody, czy też wzniesienia terenowe, zmienia położenie kłody w stosunku do „zawieszonego” w powietrzu tułowia jeźdźca. Najbardziej miarodajnym wskaźnikiem przy szkoleniu półsiadu jest stopa. Jeżeli jeździec jadąc półsiadem nie opuszcza pięty a trzyma ją poziomo lub lekko podniesioną oznacza to, że nie oparł całego ciężaru na kolanach, lecz zawisł na strzemionach, dosłownie stanął w strzemionach. Jeśli stopy w strzemionach utrzymują ciężar całego ciała to muszą się usztywnić i dlatego jeździec nie może opuścić pięt w dół. Stopa przestaje być amortyzatorem na skutek unieruchomienia stawu skokowego, skutkiem tego tułów jeźdźca staje się bezwładną, sztywną masę, reagującą przy każdym gwałtownym ruchu waleniem się na siodło lub grzywę konia. Kiedy należy szkolić szeregowca (jeźdźca) w galopowaniu półsiadem?. Bezwzględnie po opanowaniu i przyswojeniu zasad pełnego siadu w galopie, a więc po uzyskaniu głębokiego i mocnego dosiadu…